Widokówki rozszyfrowane cz. 7 – Wyspa Piasek i Daliowa

Dzisiaj przyjrzymy się widokówce, która dopiero po dokładniejszej analizie się okazała się być całkiem mi bliska. Otóż wszystko wskazuje na to, że wykonano ją z okna Gabinetu Kartografii Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, bądź z jego najbliższego sąsiedztwa, czyli na przykład z tarasu znajdującego się dookoła kopuły nad salą zwaną, jakżeby inaczej, salą pod kopułą.

Wykonujący zdjęcie fotograf skierował obiektyw swojego aparatu w kierunku Wyspy Daliowej i Wyspy Piasek. Nie ma w tym oczywiście niczego odkrywczego, ale jeśli się dokładnie przyjrzeć zdjęciu to okaże się, że tak naprawdę w tym miejscu przetrwało do dnia dzisiejszego jedynie kilka budynków. Dlatego też jednym z elementów analizy tego co na widokówce widać będzie prezentacja tego czego dziś już nie zobaczymy.

Zacznijmy jednak od początku:

Kiedy wykonano to zdjęcie?

Na to pytanie tym razem nie jest tak łatwo jednoznacznie odpowiedzieć. Problem polega na tym, że pomimo, że obie wyspy to bardzo wdzięczny motyw widokówkowy, to większość ich zdjęć wykonywano z innych kątów. Najwidoczniej przed wojną wspięcie się na taras nad salą pod kopułą był także całkiem sporym wyzwaniem co i dzisiaj. Przeglądając jednak zdjęcia z okolicy doszedłem do wniosku, że moja widokówka musiała zostać wykonana po kwietniu 1928r. W tym to czasie wykonano bowiem to zdjęcie:

Zwróćcie proszę uwagę na stan techniczny elewacji budynków na pierwszym planie po lewej stojących na Wyspie Daliowej oraz na fakt zlokalizowania na dachu budynku przy Oberschleusen Gasse 3 (ten najwyższy) konstrukcji wsporczej dla przewodów energetycznych. Nie wiem kiedy dokładnie wykonano tutaj remont, ale zdjęcie z roku 1930 pokazuje już kamienice w znacznie lepszym stanie:

Niestety, nie ma wiele więcej detali, które mogłyby podpowiedzieć datę wykonania zdjęcia, ale dzięki temu można podać zakres dat kiedy zdjęcie z analizowanej widokówki zostało wykonane: kwiecień 1928 – 1930.

Co na widokówce widać?

Tu sprawa jest nieco prostsza. Dla porządku oczywiście posłużymy się numerkami:

1) Ponad dachami budynków wystają punkty charakterystyczne kominów. Tutaj jest to jeden z trzech kominów stojących przy zabudowaniach Młyna Maria. Dokładniej środkowy z nich. Drzewem po lewej zasłonięty jest wysunięty najbardziej na zachód, ten który stał przy spichlerzu Kupferhammer (spichlerz miedzianego młotka?).

2) Trzeci z wymienionych wyżej kominów młyna, najwyższy z nich. Stał on na pewno jeszcze w 1965r:

Dla dokładniejszego oglądu poniżej zdjęcie lotnicze prezentujące cały kompleks zabudowań młyna z wyraźnie widocznymi kominami.

Co ciekawe, na mojej widokówce, tuż obok najwyższego komina, widać też ostro zakończony czubek, który dla wygody powiększyłem. To nic innego jak wyższa wieża St. Michaeliskirche znanego dzisiaj jako Kościół pw. Św. Michała Archanioła, który stoi w Parku św. Edyty Stein przy ul. Kard. S. Wyszyńskiego.

3) Kolejny komin, który widać na tym ujęciu to moim zdaniem jeden z kominów, które stały na terenie Groβbäckerei „Konsum” przy dzisiejszej ul. Sienkiewicza 18-22, swego czasu największej fabryki pieczywa, makaronów, sucharów i ciast w Europie, przerabiającej nawet do 150t pieczywa na dobę. Do niedawna obiekt ten zajmowała piekarnia Mamut. Dziś opustoszały jedynie straszy chyląc się ku fizycznemu upadkowi.

4) Jeden z niewielu obiektów, który przetrwał do naszych czasów. Widoczny dach to wybudowany w latach 1375-1385 kościół filialny św. Anny przy opactwie Augustynów z czasem zamieniony na kaplicę szpitalną. Kiedy klasztor został sekularyzowany w 1818r. dokonano przebudowy budynku na potrzeby szpitala miejskiego, który od tego czasu pełni funkcję przytułku dla starców i nosił nazwę Szpitala św. Anny.

5) Zza dachu kościoła Najświętszej Marii Panny na Piasku widać szpiczastą wieżę kościoła św. Krzyża i św. Bartłomieja, który stoi przy pl. Kościelnym na Ostrowie Tumskim.

6) To oczywiście dach Biblioteki Uniwersyteckiej na Piasku, która zasłynęła między innymi tym, że w czasie oblężenia Festung Breslau mieściła się w jej podziemiach ostatnia kwatera główna dowództwa twierdzy. Tutaj generał Niehoff przyjmował w dniu 6 maja około godziny 15:00 emisariuszy przysłanych przez sowieckiego generała Głuzdowskiego. Stąd też wyjechał w kierunku południowym aby o godzinie 18:30 podpisać w Willi Colonia na Krzykach akt kapitulacji twierdzy.

7) Tuż obok widoczne są obie wieże katedry Jana Chrzciciela.

8) Długi czas poświęciłem aby ustalić czym jest widoczna w powiększeniu wieża. Nie jest to na pewno wieża żadnego z kościołów. Dokładniejsza analiza zdjęć lotniczych i paru innych materiałów odprowadziła mnie do wniosku, że jest to szczyt wieży dzisiejszego wydziału architektury Politechniki Wrocławskiej. Wskazywał by na to jej charakterystyczny kształt, pasująca do azymutu wykonania zdjęcia lokalizacja oraz jeden detal. Otóż w południowo-zachodnim narożniku wieży poprowadzony jest komin, który w dość szczególny sposób wystaje ponad obrys jej dachu. Duże przybliżenie widokówki pozwala dostrzec tę anomalię w jego kształcie.

9) Oglądając tę widokówkę zauważyłem, że dach dzisiejszej cerkwi św. Cyryla i Metodego różni się nieco od tego co na niej widać. W momencie wykonywania mojego zdjęcia był to kościół pw. Św. Anny, choć pierwotnie powstał pod koniec XVIIw jako pierwsza barokowa świątynia w mieście. Do 1810r należał do klasztoru augustianek, a po jego sekularyzacji urządzono w nim seminarium nauczycielskie. Dopiero w 1852r przeprowadzono tu remont przywracając obiektowi pierwotne, sakralne funkcje nadając wtedy św. Annę jako patrona. W okresie 1919 -1921 odprawiane były w nim msze z kazaniem w j. polskim dla polskiej mniejszości narodowej mieszkającej w Breslau. Powiększyłem fragment dachu, którego dzisiaj już nie zobaczymy. Moja wiedza architektoniczna jest na poziomie przedszkolaka więc nie wypowiadam się czemu służyć mogła ta wieżyczka (Jak podpowiada Witold Dąbrowski jest to sygnaturka). Pierwsze co przychodzi do głowy to dzwonnica, ale mogę się mylić. Dość powiedzieć, że na zdjęciach powojennych tego elementu już nie ma. Zmiana ta związana jest z ciekawym epizodem, który miał miejsce w 1945r. Otóż, przygotowując podziemia Biblioteki Uniwersyteckiej na Piasku do funkcji sztabu oblężonej twierdzy wyniesiono z jej piwnic około 500.000 woluminów. Przetransportowane zostały na drugą stronę ulicy, do kościoła św. Anny i tam złożone do przechowania. Już po zakończeniu działań wojennych, 11 maja 1945r. księgozbiór spłonął doszczętnie, a przy okazji pożar strawił też wnętrze i dach świątyni. Budynek zabezpieczono do dalszej odbudowy w roku 1948 kładąc prowizoryczny dach, ale już bez wspomnianej wieżyczki.

W powiększonych fragmentach zdjęcia nieco poniżej jeszcze dwa smaczki z życia codziennego w Breslau. Na podwórku kamienicy pod numerem 3 przy Oberschleusen Gasse (ten wysoki, jasny dom nad samą wodą) widać suszące się pranie. Rozwieszono je na linkach podwieszonych między drewnianymi konstrukcjami przypominającymi trzepaki. Taki widok był bardzo częsty w ówczesnym Wrocławiu, szczególnie w podwórkach kamienic zamieszkiwanych przez biedniejsze rodziny. W wielu kamienicach funkcjonowało coś takiego jak strych, na którym zwyczajowo suszono pranie, ale jeśli ktoś mieszkał na którejś z niższych kondygnacji to w dni słoneczne nie zawsze miał ochotę wspinać się na samą górę. Prościej było wynieść pranie na dwór tak jak to ma miejsce w tym przypadku.

Drugi powiększony fragment prezentuje interesującą klatkę (?) wprawioną w jedno okno na trzecim piętrze. Pierwsze co mi przyszło do głowy to opatentowana w 1937r. specjalna klatka dla dziecka, która umożliwiała młodym breslauerom zaczerpnięcie nieco świeżego powietrza w sytuacji gdy matka nie mogła wyjść z nimi na spacer.

Druga opcja to spotykane często, szczególnie na terenie Górnego Śląska, hodowle gołębi pocztowych, które w podobnych klatkach trzymano często w oknach. Opcja trzecia to klatka dla kota, który nie jest w stanie wychodzić na dwór z trzeciego piętra.

Niestety, jakość zdjęcia nie pozwala na dokładną ocenę co to może być.

linia_1

Oglądając to zdjęcie zacząłem się jeszcze zastanawiać ile z widocznych tu budynków przetrwało do dnia dzisiejszego. Okazało się, że niestety wojna i zniszczenia dokonane w okresie walk o twierdzę w 1945r. obeszły się z tymi wyspami dość okrutnie. Aby to zobrazować przygotowałem kolejny widok – z legendą, którą teraz skrótowo rozwinę:

Obiekty istniejące (te które przetrwały II wojnę światową, co wcale nie znaczy, że istnieją do dziś):

1 – kompleks młynów Maria – dawniej: Marien Mühle – wraz z obiektami towarzyszącymi (kominy, spichlerze).

2 – Obiekty Biblijnego Seminarium Teologicznego – dawniej: Studentenhilfe Universität Breslau G.m.b.H (Dom Pomocy Studenckiej) – ul. Św. Jadwigi 12.

3 – Wspomniana wyżej cerkiew św. Cyryla i Metodego – dawniej: kościół Św. Anny; St. Annakirche, Katholisches Schullehrer-Seminar – ul. Św. Jadwigi 13

4 – Kościół Najświętszej Marii Panny na Piasku – dawniej: Sandkirche, Marienkirche auf dem Sand – ul. Św. Jadwigi 1.

5 – Biblioteka Uniwersytecka na Piasku – dawniej: Sandstift, Staads- und Universitätsbibliothek – ul. Św. Jadwigi 3-4

Obiekty nieistniejące:

6 – Zabudowania ładowni rzecznej  na zachodnim cyplu wyspy, na końcu ul. Staromłyńskiej– dawniej: Mühl Gasse 6 oraz budynki okoliczne pod numerami 8 i 11.

7 – Budynek mieszkalny przy dawnej Mühl Gasse nr 12.

8 – Budynek mieszkalny (najpewniej) przy Mühl Gasse 14 stojący przy wylocie ul. Św. Anny – dawnej Annen Gasse.

9 – Budynek mieszkalny przy ul. Wodnej – dawnej Schleusen Gasse 1 i 2.

10 – Budynki mieszkalne pomiędzy Annen Gasse, a Schleusen Gasse numer 2 (najprawdopodobniej, budynki stoją w miejscu parceli o tym numerze, ale na planie katastralnym do którego udało mi się dotrzeć ta parcela obejmuje kilka widocznych budynków więc nie można stwierdzić, czy numeracja nie została po ich wybudowaniu zmieniona).

11 – Ciąg budynków mieszkalnych stojących na wyspie Daliowej przy Oberschleusen Gasse, od lewej są to numery 3 (najwyższy), 2 (niższy) i 1 ze spadzistym dachem na samym końcu, którego widać tylko fragment.

12 – Budynek mieszkalny stojący na rogu ulic Wodnej i Św. Jadwigi – dawniej Schleusen Gasse i Neue Sand Strasse pod numerem 17. Warto dodać, że po drugiej stronie Schleusen Gasse znajdował się Instytut Wschodniej Europy czyli dawny pałac Langhansów, albo inaczej: willa Carla Ferdinanda Langhansa – znakomitego architekta. Do 1918r. mieścił się tutaj hotel, najpierw Hotel Oderschloss (Hotel Odrzański Zamek?), a później Hotel Du Pont. Osteuropa Institut powołany został z inicjatywy A. Webera i wyodrębniony ze struktur uniwersytetu wrocławskiego aby zajmować się „badaniem rozwoju duchowego i gospodarczego Europy Wschodniej i sąsiednich obszarów” – jak zawarto w jego statucie. Działał w tym budynku od 1921r do końca II wojny światowej. Część z liczących około 60.000 woluminów zbiorów spłonęła zaraz po zakończeniu oblężenia miasta – prawdopodobnie w tym samym momencie co wspomniane wyżej zbiory biblioteki uniwersyteckiej czasowo przeniesiono do kościoła św. Anny.

13 – Do dzisiaj nie przetrwał także drewniany jaz na wyspę Tamka widoczny na pierwszym planie. Jaz ten widać na różnych ujęciach z różnych okresów (mam go na kilku widokówkach z tego rejonu) więc raczej trudno uznać go za budowlę tymczasową, choć tak wygląda. Niestety nie jestem w stanie w żaden sposób powiedzieć jaka była jego rola i do czego służył.

linia_1

Napisano Widokówki rozszfrowane | Oznaczone jako: , , | Wstaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *