Kategoria: Artykuły historyczne
Moje zainteresowania latami trzydziestymi od zawsze są pochodną zainteresowań II wojną światową, a w szczególności jej końcówką i wydarzeniami jakie rozgrywały się na terenie naszego miasta. Nie rozumiem aż takiej zawziętości, pasji w niszczeniu wszystkiego dookoła w sytuacji gdy opór w zasadzie nie prowadził do niczego innego jak do kolejnych, zbędnych ofiar i zniszczeń. Zawsze mnie intrygowało to dlaczego postępowali tak ci, którzy tutaj się znaleźli i dlaczego tak uparcie odmawiali poddania się narażając jednocześnie na poświęcenie tych, którzy absolutnie nie byli taką ofiarą zainteresowani (delikatnie mówiąc). Dlatego też postanowiłem, że pojawiać się na mojej stronie będą także treści związane z okresem II wojny światowej oraz obroną Festung Breslau. To bardzo ciekawy i mocno przeze mnie swego czasu eksplorowany odcinek historii Wrocławia. Z czasem też będę rozszerzał zakres dat mojego kalendarium, tak aby sięgnęło czasu, o którym mowa.
Idąc tym tropem zaczniemy od kolejnego tekstu Karola będącego pierwszą częścią cyklu traktującego o niemieckiej broni pancernej, który zakończy się opisem właśnie tego jak broń pancerna była używana w obronie Wrocławia w 1945r. Całość liczyć będzie trzy odrębne teksty. Dziś pierwszy o początkach Panzerwaffe i narodzinach idei Blitzkrieg’u.
Dodałem też kolejny, siódmy rozdział opowiadania Trzeba tylko chcieć. Zbliżamy się do wielkiego finału i do sceny, która powstała jako pierwsza i jest dla mnie w tym tekście najważniejsza.
Dzisiejszym artykułem chciałbym zapoczątkować kolejny cykl tekstów, traktujących tym razem o koncepcji tworzenia, rozbudowy i wykorzystania jednostek pancernych w Wehrmachcie. Chciałbym w ten sposób przedstawić odpowiednie tło aby przybliżyć działania niemieckiego oddziału pancernego, który po zamknięciu okrążenia, do ostatnich dni brał udział w walkach o Festung Breslau.

Wojska pancerne, które zastąpiły znaną z przeszłości ciężką jazdę, stanowią obecnie główną siłę uderzeniową armii lądowych. Wyposażone w pojazdy różnych typów potrafią stawić czoła wszelakim wyzwaniom współczesnego pola walki. W dalszym ciągu są uzależnione od wsparcia piechoty, chociażby w obszarach miejskich, zapewniając jej jednak niezbędną siłę ognia czy osłonę. Na początek warto więc byłoby przybliżyć genezę powstania pojazdów opancerzonych.
Po ustabilizowaniu się sytuacji na frontach I wojny światowej i przejściu walczących do obrony pozycyjnej, każda ze stron konfliktu zdała sobie sprawę, że za sukces i ostateczne zwycięstwo przyjdzie słono zapłacić. Użycie gazów bojowych, masowe wykorzystywanie ciężkiej artylerii tylko zwiększało liczbę ofiar. Nawały ogniowe tak skuteczne przy zmiękczaniu pozycji przeciwnika w początkowej fazie natarcia, nie odgrywały większej roli podczas bezpośredniej walki w okopach. Co więcej, pomimo celności ognia artyleryjskiego, powodował on niejednokrotnie straty wśród swoich jeśli nie został odpowiednio wcześniej wstrzymany bądź przeniesiony w głąb pozycji przeciwnika. Wybuchający pocisk nie rozróżnia przecież kto jest swój. Stało się jasne, że żołnierze potrzebują bezpośredniego, mobilnego wsparcia przy przełamywaniu umocnień.