Kategoria: Artykuły historyczne
Ajajaj… Już piątek, a ja nie mam jeszcze nic napisane dla Was. Jak ten czas szybko leci. Jeszcze wczoraj miałem poniedziałek, a dziś już piątek… 😀
Trzeba więc koniecznie nadrobić tę zaległość. Zatem do dzieła. Oczywiście wrzuciłem kolejny, trzeci, rozdział ostatniego opowiadania ze zbioru “Gniewne lato”. Mowa oczywiście o “Dwa razy to samo“. Tym razem Willi wyraźnie ma jakąś teorię na temat tego co się działo w pokoju hotelowym, której próbkę zademonstruje pod koniec. Czy się ona sprawdzi i czy uda mu się rozwiązać tę sprawę? Przeczytacie sami jak pojawią się kolejne rozdziału. Serdecznie zapraszam do czytania.
Jakiś czas temu, prowadząc różne poszukiwania ciekawych miejsc w naszym mieście, które mogłyby posłużyć jako miejsce wydarzeń opisywanych przeze mnie, trafiłem do Portu Miejskiego. To niezwykle urokliwe miejsce, gdzie czas się chyba zatrzymał. Ma ono do dzisiaj ma swój klimat i sprawia trudne do zapomnienia wrażenie. Nie mam jeszcze konkretnego pomysłu na umiejscowienie jakichś szczególnych wydarzeń, których osią mógłby być Willi, ale nigdy nie wiadomo co mu się przydarzy w najbliższej przyszłości. Nic nie stoi na przeszkodzie jednak abyśmy się temu miejscu przyjrzeli nieco bliżej. Gwarantuję Wam jednak, że prędzej czy później Willi tutaj zawita, podobnie jak jego zaprzyjaźniony detektyw prywatny z Danzig, niejaki Bednarski. Tutaj bowiem kręcono sporo ujęć do kultowego (dla mnie) serialu “Na kłopoty Bednarski”. Port nasz udawał, całkiem zresztą dobrze, nabrzeża portowe nad Bałtykiem.

Zacznijmy jednak od początku, bowiem miała to być mała podróż w czasie. Od wieków płynąca woda była wykorzystywana przez człowieka w sposób bardzo różny. Począwszy od napędzania kół młynów wodnych, poprzez rzymskie akwedukty, czy wreszcie do transportu rzecznego. Rzeki zawsze służyły człowiekowi własnie do tego ostatniego celu. Były naturalnymi autostradami starożytnego, średniowiecznego i późniejszego świata. Tak też działo się i w naszym pięknym mieście, które okrakiem siedzi na całkiem sporej rzece jaką jest Odra. Różnie ją zwano: Ader, Odre, Odrae, Odram, Oderam, Oder, zawsze jednak była areną wielu ciekawych wydarzeń, katalizatorem życia, rozwoju miasta oraz kolebką bardzo charakterystycznej, barwnej, ale i zamkniętej kultury ludzi żyjących z wody i na wodzie.