Nie, nie zapomniałem o Was 🙂
W pierwszym rzędzie chciałem podziękować wszystkim tym, którzy byli mi uprzejmi składać życzenia w ostatni weekend. Bardzo dziękuję za pamięć i pozytywne wibracje jakie od Was odebrałem. W ramach rewanżu mam mały konkurs. Do wygrania egzemplarz Gniewnego lata z autografem autora. W końcu znam człowieka, więc nie powinno być z tym problemu 😛
Szczegóły niżej.
Przed świętami zrobiłem sobie małe wakacje od pisania, ale od nowego roku intensywnie pracuję. Praca nie koniecznie ogranicza się do faktycznego tworzenia akapitów. Bywa, że jest to praca koncepcyjna, wymyślanie intryg i spraw dla Willego, często jest to też żmudne poszukiwanie informacji, detali i szczegółów w źródłach:
Ciężka praca trwa. [zb.wł]
Tym razem zagłębiam się w śnieżną zimę z przełomu lat 1938 i 1939. Było zimno i tuż przed sylwestrem spadło naprawdę dużo śniegu. Dużo to znaczy, że nawet Amerykanie przez miesiąc nie wiedzieli by gdzie znajdują się ich samochody. Takie będzie tło wydarzeń opisywanych w trzeciej części przygód Wilhelma Knocke, którą roboczo nazwałem Zima głupców. Oczywistym jest więc, że kolejne cztery opowiadania rozgrywać się będą z zimowej scenerii. Na początek zabiorę Was na wycieczkę w Góry Sowie gdzie rozwiążemy zagadkę niemożliwych do sfałszowania, a jednak fałszywych 300.000 RM i śmierci pewnego amanta, któremu wydawało się, że już wszystko mu wolno.
Dalej →