Szukam wydawcy

Ci co odwiedzają moją stronę wiedzą, że jednym z marzeń jakie mam było wydanie tego co mi się w głowie urodziło w postaci książki. Mimo wielu przeciwności udało się to zrealizować. Czas więc na pójście o krok dalej. Spraw jakimi zajmował się Willi jest już całkiem sporo, jakby dobrze policzył to może już zebrało by się tego na cztery książki. I o te książki się rozchodzi. O liczbę mnogą. Dokładnie!

Dalej

Napisano Wpisy inne | Wstaw komentarz

“Gniewne lato” ma głos

Dzień dobry wszystkim zgromadzonym i zainteresowanym,

W dniu dzisiejszym otrzymałem wiadomość, że udało się zakończyć prace nad “udźwiękowieniem” Gniewnego lata. Udźwiękowieniem, czyli zamienieniem słowa pisanego (i czytanego przez Was oczywiście) w słowo mówione, a więc takie, które da się posłuchać.

Od dłuższego czasu, w ramach długich podróży służbowych, korzystam z tej formy zapoznawania się z utworami różnych autorów bowiem w trakcie prowadzenia samochodu nie ma możliwości skoncentrowania się na czytaniu tekstu. Ale posłuchać go już można. Tą drogą poszło też wydawnictwo Novae Res i około roku temu postanowiło zaszczycić mnie możliwością zamiany tekstu Gniewnego lata na audiobook. Dziś właśnie odebrałem linka do pobrania tego co udało się im stworzyć i powiem szczerze… Zakochałem się 🙂

Wiem, przebija przeze mnie narcyzm, ale głos lektora, którym jest p. Mateusz Drozda, intonacja, tembr głosu, tzw. “flow”, mnie najzwyczajniej w świecie urzekł. Fantastyczna robota! Dość powiedzieć, że gdyby p. Mateusz życzyłby sobie “udźwiękowić” pozostałe części to ja biorę to w ciemno. Jakby mi facet zechciał sprzedać wóz z węglem, to na parkingu pod domem po minucie miałbym trzy. Mistrzostwo świata. I bynajmniej nie jest to moje wyłączne, narcystyczne zdanie.

Premiera oficjalna będzie miała miejsce w dniu 19.07.2024r. ale już wcześniej będzie można zaglądać w poszukiwaniu tej pozycji u różnych dostawców treści tego rodzaju. Tak na szybko wymienię głównych graczy, którzy będą mieli “mojego” audiobooka w swojej ofercie:

Niestety, każdy z tych dostawców ma własną politykę cenową, na którą nie mam wpływu więc nie potrafię powiedzieć jaka będzie cena zakupu.

To na razie tyle, w telegraficznym skrócie. Więcej szczegółów w przyszłym tygodniu.

Ależ się cieszę, że się w końcu udało 🙂

Tą drogą dziękuję wszystkim zaangażowanym.

Napisano Gniewne lato | Oznaczone jako: , | Wstaw komentarz

Czy autorom grozi wymarcie?

Dzień dobry 🙂

To że się tu wiele nie pojawia nie oznacza, że niczego nie pisze. Jakkolwiek przyznać muszę, że od jakiegoś czasu dopada mnie “kryzys pracy twórczej”. Dość powiedzieć, że obecnie powolutku powstaje na raz 4 nowele. Na raz. Czy moja głowa jest to w stanie ogarnąć? Plączą się wątki i zdarzenia, ale jakoś daję radę.

Chciałem się jedna podzielić jedna dość pokrętną myślą. Otóż od zawsze podobało mi się powiedzenie, że życie pisze znacznie lepsze scenariusze niż jest w stanie wymyślić najlepszy nawet scenarzysta. Identyfikuję się z tym bo coś w tym jest, a ja choć w niewielkim stopniu próbuję nadążyć. Czy mi się udaje?

Ponieważ trochę mi doskwiera zdecydowany deficyt wolnego czasu, toteż naszła mnie ostatnio chęć sprawdzenia nowoczesnej technologii na polu tworzenia historii krymialnych, wszak ponoć na wielu polach może być niezastąpiona. Jak pomyślałem, tak zrobiłem i zaprzągnąłem do pracy ChatGPT. Mój młodszy syn ostatnio użył tego narzędzia do pomocy przy tworzeniu swojej nadchodzącej prezentacji. I powiem szczerze, że mnie  bardzo pozytywnie zaskoczył efekt końcowy. Nie, nie prosił o napisanie treści a o wsparcie w uzupełnieniu pewnych elementów, z którymi sam poradzić sobie nie mógł. Dlatego postanowiłem spróbować i spytać ten “najmądrzejszy z bytów” o pomoc w wymyślaniu intryg, historii kryminalnych z przedwojennego Wrocławia. I co wyszło? Nawet nie wiem jak to nazwać, ale niezmiennie mnie to śmieszy.

Poniżej wstawię graficzny zapis rozmowy, ale nie mam pewności, ze na Waszych urządzeniach będzie się on wyświetlał prawidłowo dlatego prośba o pobranie pliku i otworzenie go w programie do przeglądania grafiki (LINK do pliku).

I co sądzicie?

Ja niezmiennie pozostanę przy swoim: “Życie pisze znacznie lepsze scenariusze”. Zatem wracam do pisania przepełniony spokojem, że na razie te nowoczesne wynalazki nie zabiorą mi możliwości wyżywania się kreatywnie nad tekstem.

Trzymajcie kciuki, żeby mnie wena do końca nie opuściła 🙂

Napisano Wpisy inne | Oznaczone jako: | Wstaw komentarz

Zmiana kadr

Wiecie z pewnością, że protoplastą dla postaci Adolfa w historiach Willego był kot, Ogi, który z nami mieszkał od 18 lat. “Za młodu” była to mała puchata kulka czarnego futra. Gdy dorósł zmienił się tylko niewiele. Z wiekiem wypadły mu kły, ale cały czas był tak samo leniwy, tak samo nastawiony wyłącznie na hedonistyczne swoje potrzeby. Bynajmniej mi to nie przeszkadzało, wręcz właśnie takiego Ogiego odmalowałem w moich tekstach. O takiego właśnie:

Ogi - protoplasta Adolfa

 

Niestety, jak to w życiu bywa, czas Ogiego koło nas się skończył. Był wiernym naszym towarzyszem i bardzo go pokochaliśmy. Ze względu na wiek i stan zdrowia musieliśmy się z nim pożegnać. Swoje ostatnie tchnienia na tym łez padole oddał wtedy gdy u weterynarza trzymałem jego głowę w dłoniach. To był trudny moment i nie przeczę, wiele łez pociekło. Był dla nas kimś więcej niż przyjacielem.

Skacz sobie po chmurkach za niebiańskimi myszkami przyjacielu!

Ponieważ natura nie lubi próżni to mniej więcej tydzień temu przywieźliśmy ze schroniska innego zawodnika, który pod naszym dachem znajdzie przyjazną przystań i bezpieczny dom. Nie, nie jest czarny. Nie, nie ma długiej sierści. Jest rudy, został przez kogoś mocno skrzywdzony i dlatego jest mocno wycofany, ale intensywnie pracujemy nad odzyskaniem przez niego zaufania do gatunku ludzkiego. Idzie nam całkiem nieźle. W schronisku nadano mu imię Elfik (faktycznie, coś z elfa ma w sobie), ale my go nazywamy różnie: Selfik, Le’Fik. Oto bliskie spotkanie 3 stopnia między Wieśką (tak, to protoplastka Geli od Willego) i Elfika:

Elfik i Wieśka

Prawda, że jest uroczy?

Elfik

Jak myślicie, czy u Willego też powinna nastąpić zmiana? Na ten moment jestem “na Nie” bo chciałbym w pamięci zachować Ogiego, ale może z czasem zdecyduję się na zmianę i domu przy Hirsch Str. zamieszka też Elfik?

 

Napisano Wpisy inne | Wstaw komentarz
  • Ostatnie wpisy

  • Archiwa

  • Licznik odwiedzin

    • 8
    • 48
    • 3 809
    • 9 951
    • 715 243