Szukam wydawcy

Ci co odwiedzają moją stronę wiedzą, że jednym z marzeń jakie mam było wydanie tego co mi się w głowie urodziło w postaci książki. Mimo wielu przeciwności udało się to zrealizować. Czas więc na pójście o krok dalej. Spraw jakimi zajmował się Willi jest już całkiem sporo, jakby dobrze policzył to może już zebrało by się tego na cztery książki. I o te książki się rozchodzi. O liczbę mnogą. Dokładnie!

Dalej

Napisano Wpisy inne | Wstaw komentarz

Zmiana kadr

Wiecie z pewnością, że protoplastą dla postaci Adolfa w historiach Willego był kot, Ogi, który z nami mieszkał od 18 lat. “Za młodu” była to mała puchata kulka czarnego futra. Gdy dorósł zmienił się tylko niewiele. Z wiekiem wypadły mu kły, ale cały czas był tak samo leniwy, tak samo nastawiony wyłącznie na hedonistyczne swoje potrzeby. Bynajmniej mi to nie przeszkadzało, wręcz właśnie takiego Ogiego odmalowałem w moich tekstach. O takiego właśnie:

Ogi - protoplasta Adolfa

 

Niestety, jak to w życiu bywa, czas Ogiego koło nas się skończył. Był wiernym naszym towarzyszem i bardzo go pokochaliśmy. Ze względu na wiek i stan zdrowia musieliśmy się z nim pożegnać. Swoje ostatnie tchnienia na tym łez padole oddał wtedy gdy u weterynarza trzymałem jego głowę w dłoniach. To był trudny moment i nie przeczę, wiele łez pociekło. Był dla nas kimś więcej niż przyjacielem.

Skacz sobie po chmurkach za niebiańskimi myszkami przyjacielu!

Ponieważ natura nie lubi próżni to mniej więcej tydzień temu przywieźliśmy ze schroniska innego zawodnika, który pod naszym dachem znajdzie przyjazną przystań i bezpieczny dom. Nie, nie jest czarny. Nie, nie ma długiej sierści. Jest rudy, został przez kogoś mocno skrzywdzony i dlatego jest mocno wycofany, ale intensywnie pracujemy nad odzyskaniem przez niego zaufania do gatunku ludzkiego. Idzie nam całkiem nieźle. W schronisku nadano mu imię Elfik (faktycznie, coś z elfa ma w sobie), ale my go nazywamy różnie: Selfik, Le’Fik. Oto bliskie spotkanie 3 stopnia między Wieśką (tak, to protoplastka Geli od Willego) i Elfika:

Elfik i Wieśka

Prawda, że jest uroczy?

Elfik

Jak myślicie, czy u Willego też powinna nastąpić zmiana? Na ten moment jestem “na Nie” bo chciałbym w pamięci zachować Ogiego, ale może z czasem zdecyduję się na zmianę i domu przy Hirsch Str. zamieszka też Elfik?

 

Napisano Wpisy inne | Wstaw komentarz

Życzenia noworoczne na 2020

Koniec roku to okres nieuchronnych podsumowań. Dla mnie ten rok był trudny. Z różnych względów, ale głównie dlatego, że mój czas wolny skurczył się niemożebnie i zacząłem go liczyć w minutach na tydzień. To powoduje, że w sytuacji gdy mogę wygospodarować 15 tych wolnych minut na tydzień aby napisać stronę czy dwie to jestem niezwykle szczęśliwy. Niestety odbija się to oczywiście na mojej aktywności na polu Wilhelma Knocke. Ale nie oznacza to, że w ogóle zarzuciłem pomysły z nim związane. Wręcz przeciwnie. Żeby to udowodnić pokażę kawałek tego nad czym od jakiegoś czasu pracuję. Wystarczy kliknąć w przycisk po prawej aby przenieść się w świat Willego:

      Niewinni kłamcy - rozdział 1 - Copyright by Andrzej Szynkiewicz

Mam nadzieję że się Wam spodoba 😊

Wyprzedzając pytania dwóch panów: Covalus i Sobuń – nie małpuję od Was! Ten materiał nagrałem już w początku listopada, ale dopiero wczoraj miałem okazję go zmontować w jedną całość.

Na ten nadchodzący rok mam wiele planów, ale oczywiście rzeczywistość je zweryfikuje. Michałowi Jerczyńskiemu obiecałem już w zeszłym roku dwa artykuły o „Americe”. Są w mojej głowie, ale nie mam ich czasu przelać na przysłowiowy papier. W bonusie będzie jeszcze jeden ciekawy tekst o pociągach.

Mam też już zarys tego co Willi będzie robił w czasie niebezpiecznej wiosny 1939r. Będzie się działo i będzie dużo trudnych decyzji do podjęcia.

Oczywiście wszystkim tym, którzy permanentnie we mnie wierzą (ale także wszystkim innym) życzę w nowym, 2020 roku przede wszystkim możliwości na spełnienie swoich marzeń i planów, bo człowiek, który je spełnia jest człowiekiem szczęśliwym. Bądźcie więc szczęśliwi.

Napisano Gniewne lato, Niewinni kłamcy | Oznaczone jako: | Wstaw komentarz

5 marca 2019 – kilka zdjęć

Zawsze się strasznie denerwuję przedkażdym spotkaniem z czytelnikami i zawsze się później przekonuję, że nie było podowu. Tak samo bylo i tym razem. Nerwy były, ale chwilę po rozpoczęciu wszystko odeszło i bardzo ciepła atmosfera, bardzo sympatyczni i zainteresowani czytelnicy sprawiły, że poszło całkiem sprawnie. Wierzę, że każdy z obecnych wyciągnął dla siebie jakieś korzyści, wartości dodane etc. Dlatego też postaram się kontynuować proces i turnee po bibliotekach Wrocławia 🙂

 

 

Napisano Spotkania autorskie | Oznaczone jako: | Wstaw komentarz
  • Ostatnie wpisy

  • Archiwa

  • Licznik odwiedzin

    • 86
    • 59
    • 458
    • 12 281
    • 586 965