Zima głupców

Jak zapewne wiecie, przygody Wilhelma pogrupowałem w “pory roku”. Było lato, Gniewne lato, była jesien, a dokładniej Wyroki jesieni, kolej więc na zimę: Zimę głupców.

Poprzednie części tworzone były przez cztery odrębne opowiadania. Tym razem też tak miało być, ale ostatecznie złożyło się w ten sposób, że zostałem poproszony aby zamiast czterech różnych drobniejszych spraw stworzyć jedną większą. Początkowo zaplanowane opowiadania zastąpione zostały przez temat znacznie większego kalibru. Wymyślone zagadki jednak nie znikną i prędzej czy później pojwią się, czy tutaj na stronie, czy to w formie odrebnej publikacji 🙂

W tekście jaki zatytułowałem Odwrócenie pojawia się też pewna nowość: jest nią wstęp. Pisany w trzeciej osobie przezentuje zasadnicze, początkowe fakty zadania z jakim przyjdzie zmierzyć się mojemu bohaterowi. Mam wrażeie, że taki rodzaj wprowadzenia będę kontynułował w kolejnych tekstach bo taka forma mi się spodobała i daje całkiem sporo ciekawych możliwości zagmatania wątków, a dodatkowo moi pierwsi czytelnicy stwierdzili, że to bardzo dobry pomysł. Po tym jednym rozdziale wracam jednak do formy narracji pierwszo-osobowej, klasycznego, wrednego, nieco upierdliwego, nieco ekscentrycznego, ale jak zwykle skutecznego Wilhelma. Tak zatem będzie i tym razem. Niezwykłym pociągiem wyjedziemy z nim z Breslau do dawngo Walimia i tam spróbujemy udowodnić, że jeden z ważniejszych ludzi tego miasta wcale nie jest winien tego czego jest winien.

Jako ciekawostkę podam, i się nieco usprawiedliwię, że imię i nazwisko głównego podejrzanego jest prawdziwe i taki człowiek faktycznie zarządzał zakładami w Walimiu, choć z pewnością był na tyle porządnym człowiekiem, że nie dałby się uwikłać w kabałę jaką wymyślił mój pokręcony umysł. Zatem na potrzeby tego tekstu posłużyłem się jedynie jego imieniem i nazwiskiem, a pozostałe fakty są jedynie wytworem mojej wyobraźni, nie można więc tego człowieka wiązać w żaden sposób z prezentowanymi tu wydarzeniami.

Jest tu też jeszcze jedna nowość. Mianowicie Willi znajduje pewną panią, która tak zaprzątnie jego myśli, że trudno mu ją będzie z nich wyrugować. W dwóch kolejnych teksach, które już powstają, także będzie występować i odegra w nich całkiem istotną rolę.

Mam nadzieję, że będzie dla Was ciekawie 🙂

Zapraszam do lektury >>

linia_1

Możliwość komentowania jest wyłączona.