Jak niektórzy zauważyli, w ostatnich dniach pojawiły sie pewne perturbacje w działaniu niniejszej strony. Usunięcie problemów będących ich przyczyną zajęło mi całkiem sporo czasu bo musiałem zrobić porządek z pewnymi elementami kody. Gdyby nie uprzejma i wielka pomoc Łukasza Mizińskiego z pewnością bym sobie nie dał z tym wszystkim sam rady. Obecnie jednak wszystko już działa bez zarzutu i możemy zająć się tym co najważniejsze – czyli historią dawnego Wrocławia.
Na początek jeszcze jedna dygresja – jak pisałem przed wakacjami, gorąco liczyłem na Wasze odwiedziny bo zbliża się trzecia rocznica uruchomienia strony i byłby to bardzo miły prezent gdyby się udało osiągnąć pułap 100.000 odwiedzin w tym okresie. Wspomniane wyżej perturbacje spowodowały, że licznik odwiedzin nie pracował w pełni poprawnie, ale dziś już wiem, że w okolicy początku lipca licznik przekroczył tę magiczną wielkość. Dlatego wszystkim wiernym i mniej wiernym czytelnikom serdecznie dziękuję.
Dzisiaj, za sprawą Karola Korony, kończymy temat związany z bronią pancerną użytkowaną przez armię niemiecką w czasie II wojny światowej. Wiele ciekawostek jakie wydobył na światło dzienne, wiele cytatów, sporo zdjęć na pewno sprawią, że temat Was zainteresuje. Moim marzeniem jest zdobycie kiedyś niemal topograficznej wiedzy o tym gdzie, który wóz uczestniczył w walkach na terenie naszego miasta, gdzie miały miejsce kluczowe wydarzenia związane z wykorzystaniem tu broni pancernej. Wiem jednak, że to jeszcze bardzo odległy czas. Gorąco zapraszam do lektury.