Widokówki rozszyfrowane – cz. 2 – autobusy na wrocławskim Rynku

Widokówki przedstawiające plac Gołębi (zachodnią część Rynku) zastawiony ówczesnymi samochodami zawsze mi się bardzo podobały. Takich ujęć w mam kilkanaście, z różnych okresów, z różnych kątów, z różnymi pojazdami. Dla mnie to miejsce ma swoją magię. Mieszała się tutaj nowoczesność z tradycją okolicznych kamienic. Tętniło życie centrum dużego miasta, przewijało się sporo ludzi, a to powoduje, że w zasadzie na każdej z tych widokówek można znaleźć coś interesującego. Dzisiaj przyjrzymy się jednej z nich. Według mojej oceny powstała pomiędzy 1933, a 1938r. Fotograf stał w oknie na piętrze jednej z dwu kamienic – o numerze 16 albo 17. Obiektyw aparatu wycelowany został w kierunku widocznego na dalszym planie kościoła Św. Elżbiety (1), ale po lewej stronie objął jeszcze minimalny fragment powstałego w latach 1930-32 budynku Städtische Sparkasse (2), w którym mieści się obecnie BZWBK. Po stronie prawej zdjęcie zamyka widok Nowego Ratusza (3), który swoją funkcję pełni do dzisiaj, wzniesionego w latach 1860-1864 według projektu Friedricha Augusta Stülera na miejscu rozebranego Domu Płócienników. W głębi, przed masywnym gmachem kościoła widać wyraźnie kamienicę Pod Gryfami (4), którą w 1932 albo w 1933r. strawił pożar. Tutaj widać, że jej front aż świeci nowością na tle otaczających kamieniczek, więc jest to moment kiedy jej remont został już zakończony.

Dalej

Napisano Wpisy historyczne | Oznaczone jako: , , , , | 2 komentarze

Widokówki rozszyfrowane – cz. 1 – AWAG

Widokówki, szczególnie te zdjęciowe, ale nie tylko one, dostarczają mnóstwa informacji o detalach życia codziennego w dawnym Breslau. Wiele osób umieszcza na Facebooku fotografie naszego miasta, które odeszło. Mam polubionych kilka podobnych profili i za każdym razem uważnie śledzę to co jest prezentowane. Bardzo często jednak pod tymi obrazami pojawiają się pytania: co to za miejsce, gdzie została wykonana fotografia, albo co ona przedstawia. To, oraz moje wcześniejsze dywagacje na temat daty wykonania dwóch zdjęć doprowadziły mnie do stwierdzenia, że takie zdjęcia wymagają znacznie szerszego komentarza. Posiliłem się o to i mam nadzieję, że zaprezentowany opis będzie odpowiadał na wszystkie możliwe Wasze pytania.

Na pierwszy ogień pójdzie kilka moich widokówek, ale jeśli macie jakieś swoje obrazy, które chcielibyście poddać analizie to zapraszam do przesyłania i współpracy 🙂

linia_1
AWAG
Widokówka pochodzi z moich zbiorów i przedstawia klasyczny wygląd dzisiejszego placu Kościuszki po wybudowaniu w miejscu hotelu Residenz nowoczesnego domu towarowego. Zdjęcie wykonano już po zmianie jego nazwy z wcześniejszej WERTHEIM na AWAG. Dzisiaj jest to oczywiście DH Renoma, stojąca na parceli pomiędzy ulicami Świdnicką (Schweidnitzer Straβe) i Podwale (Schweidnitzer Stadgraben) oraz placem Kościuszki (Tauentzien Platz). Fotograf umieścił aparat na wysepce pomiędzy wjazdem/wyjazdem w zachodnią część dzisiejszej ul. Kościuszki, obiektyw skierował w kierunku północnego wschodu i uchwycił sam dom handlowy, fragment sąsiedniej kamienicy pod numerem 14-tym po prawej (1), dach kościoła p.w. Bożego Ciała (2) oraz kilka sympatycznych detali życia codziennego.

Dalej

Napisano Wpisy historyczne, Wpisy inne | Oznaczone jako: , , , | Jeden komentarz

Czołgami przez świat cz. 2

Dzisiaj oddaję w Wasze ręce (i oczy oczywiście także) ósmy rozdział opowiadania Trzeba tylko chcieć, od którego całe to opowiadanie się zaczęło. Wypieszczony, wypielęgnowany, dopracowany mam nadzieję idealnie. Powstał jako pierwszy i tak na prawdę to był pierwszy krok do całej intrygi. Długo szukałem odpowiedniego miejsca na mapie Breslau, spełniającego założone warunki, łaziłem po różnych dziwnych miejscach zaglądając tam gdzie nie wypada, ale w końcu udało się. Dziś już ten obiekt nie istnieje, ale jego klimat odmalował mi Andreas Urbanek. To dzięki niemu wiem jaką cegłę miały poszczególne budynki, jakie dźwięki z nich dobiegały gdy zakład pracował i jakie zapachy można było poczuć w całej okolicy. Bez niego nie było by tego rozdziału i opowiadania. Jemu chciałem tą drogą serdecznie za pomoc podziękować.

W zasadzie mógłbym na tym rozdziale zakończyć całą historię, ale uznałem, że będzie lepiej na przyszłość jak dodam jeszcze kilka słów wyjaśnień, bowiem zarówno bohater ostatniego rozdziału (ten jest trzeci od końca), jak i sam generał, w życiorysie Wilhelma pojawią się jeszcze przynajmniej raz i pomogą mu w pewnych kwestiach tak jak on im się tutaj przysłużył. Ten rozdział jest dla mnie ważny jeszcze z jednego względu. Tutaj pojawia się (co prawda jedynie w ustach innych bohaterów) człowiek z krwi i kości, który pracował w tym browarze w 1938r. Mowa o Lucjanie Stankiewiczu. Wcześniej postacie historyczne pojawiały się u mnie gdzieś w tle, były jedynie epizodami. Od tego momentu pojawiać się będą częściej. Oczywiście postacie dwóch asów naszego, polskiego wywiadu, notujących tutaj na terenie Breslau całkiem spore sukcesy, którzy pojawili się wcześniej, to efekt właśnie dotarcia do postaci p. Lucjana.

Dziś jednak oddamy się lekturze bardzo ciekawego materiału Karola o wojskach pancernych Wehrmachtu, który tak na prawdę jest jedynie wstępem do części, która mnie osobiście najbardziej interesuje – do tego co działo się tutaj we Wrocławiu w 1945r. Spędziłem sporo czasu poszukując informacji na ten temat i już się nie mogę doczekać tego co Karol przygotuje na następny raz. Dzięki niemu bowiem postaram się rozszerzyć okres jaki opisuje ta strona tak aby kończył się on na 1945r. właśnie. Gorąco zapraszam do lektury bo na prawdę warto!

Dalej

Napisano Wpisy historyczne, Wyroki jesieni | 2 komentarze
  • Ostatnie wpisy

  • Archiwa

  • Licznik odwiedzin

    • 60
    • 150
    • 1 472
    • 5 680
    • 887 580